Przepis na Walentynki za pięć dwunasta ;)

frog-927769_960_720[1]

Witajcie Moje Drogie,

Dziś, witam Was w mojej kalejdoskopowej kuchni, w której wraz z pierwszymi, miejmy nadzieję, że już wiosennymi, promieniami słońca, będziemy realizować magiczną miksturę według pradawnego, ale co najważniejsze – skutecznego, przepisu na słodycz zwaną Walentynki. ;)

Do sukcesu potrzebne będą niezbędne składniki:

1. Wystrzałowa sukienka – jeśli właśnie stoicie przed otwartą szafą po brzegi wypełnioną ciuchami i ze łzami w oczach mówicie, że nie macie, co na siebie włożyć, proponuję nie załamywać rąk. Niech pocieszeniem będzie dla Was myśl, że każda z Nas była nieraz w podobnym położeniu, włącznie z autorką tego bloga. :-D  W takich sytuacjach najlepiej sprawdza się klasyka, a więc mała czarna będzie jak znalazł; na pewno na dnie kufra macie jakiś jej wariant, dlatego czym prędzej odświeżcie garderobę i za pomocą dodatków wyczarujcie najlepszą jej wersję.

dress-163606_640

2. Podstawę mamy już gotową, pora zatem na pozostałe elementy kluczowe w produkcji naszego cukiereczka. ;) Oczywiście szpilki są punktem obowiązkowym na naszej liście. Najlepiej jakby były czerwone, ale nie jest to warunek konieczny, ważne, żeby pięknie wydłużały sylwetkę. Nie przesadzajcie jednak z ich wysokością, jeśli niezbyt pewnie się w nich czujecie. Przecież nie chodzi o to, żeby czuć się jak na szczudłach, ale o to, żeby się w nich elegancko poruszać. Niech dodają jedynie smaczku waszej stylizacji, przecież prawdziwą wisienkę na torcie stanowicie Wy same. :-D

womens-shoes-178162_640

3. Czym byłby dobry przepis bez odrobiny przypraw? Jedynie marną improwizacją! W tak oszałamiającej kompozycji, w ten wyjątkowy wieczór, nie może zabraknąć szczypty soli i pieprzu, zwłaszcza zaś pieprzu. :mrgreen:  Nigdy nie wiadomo, jak zakończy się Wasza randka, warto zatem zainwestować w sexy bieliznę – koronkową bądź satynową, pończoszki, podwiązki, haleczki – wedle upodobania. ;-) Tak na marginesie, ciekawie prezentuje się ewolucja damskiej mody bieliźniarskiej na przestrzeni lat. :)



 
100 Years of Fashion: Lingerie ★ Mode.com

4. Pomimo iż jest to recepta na słodkości, nic tak nie podkręca smaku, jak skontrastowanie go z kapką pikanterii – w tym przypadku krztyną czerwonej papryczki chili. ;) Jej ognisty temperament doskonale odzwierciedla kolor czerwony, o którym pisałam we wcześniejszych postach. Przepis pozostawia nam dowolność wyboru, czy kolorem pożądania zaakcentujemy jedynie paznokcie, czy może usta. A jeśli jesteście wyjątkowo odważne w serwowaniu jej intensywności, może warto – dla utraty zmysłów – pójść na całość i strażacką czerwienią pomalować zarówno paznokcie, jak i usta, o ile nie obawiacie się, że w czasie kolacji może się ona nierównomiernie zjadać:mrgreen:

5. Na koniec zaś nie zapomnijcie o obowiązkowym składniku, bez którego żaden ekstrakt nie ma racji bytu. Mowa oczywiście o nielimitowanej dozie dobrego humoru, zaprawionego odrobiną kokieterii, a wszystko to spowite dużą dawką uroku osobistego. Taka alchemiczna mieszanina dawkowana facetowi w rozsądnych ilościach na pewno sprawi, że ten wieczór będzie dla Was obojga wyjątkową ucztą. :-P  

Dziewczyny, być może tego rodzaju obyczaj czarowania nie jest dla Was wyjątkowo odkrywczy, ale z całą pewnością dla każdej z Nas łatwy do zrealizowania, bo seksapil to nasza broń kobieca, którą mamy we krwi. Wierzcie mi, że Wasz facet nie pozostanie obojętny na taką słodką babeczkę wyczarowaną według niezawodnego przepisu naszych prababek. ;)

retro-1107648_1280

A jeśli spędzacie ten wieczór samotnie, nie martwcie się, dla Was też mam alternatywną recepturę. Proponuję podarować sobie odrobinę luksusu i zorganizować domowe SPA, okraszone nielimitowanym seansem filmowym z kubełkiem popcornu. Chwila wytchnienia należna każdej kobiecie  bez potrzeby wciskania się w sukienkę. ;)

Wszystkim Wam życzę udanych Walentynek.

roses-822321_640[1]

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>